Menu

Żona, ja i reszta świata

Branżowy głos w Twoim domu

Igliki (prawie sen)

natalia_oreiro

Moja żona wymyśliła tak:

Igły do szycia, które upadły na podłogę i zostały tam zapomniane, powoli przemieszczają się w stronę szafy (lub innego mebla na nóżkach rzucającego cień) i wpełzają pod nią. Tam zamieniają się w igliki - stworzonka o ostrych noskach i dużych uszkach podobnych do igielnych, ale lepiej słyszących. Igliki żywią się zgubionymi nitkami; niekiedy jedzą też włosy, choć uważają je za łykowate. Bardzo szybko biegają i chichocą przy tym. Jeśli usiądziesz na fotelu i poczujesz ukłucie, ale nie możesz znaleźć tego czegoś, co cię ukłuło, znaczy że był to iglik.

We śnie żony najpierw była igła, a z niej powstał iglik.

 

Igliki można też znaleźć w oceanie, to taki rodzaj planktonu (Bythotrephes longimanus)

Żona mówi: nie ma to jak nieświadomość zbiorowa. Igliki rodzą się w cieniu. W cieniu zakwitających dziewcząt, oczywiście.

na wielkanoc znoszą jajka

© Żona, ja i reszta świata
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci